sobota, 10 grudnia 2016

HELLO! Muzyka #3 "Gdyby Gaga miała córkę"

UWAGA! Teledyski znajdujące się pod linkami w teksie są przeznaczone raczej dla dorosłych. Jeśli jesteś niepełnoletni lub wrażliwy na jakiekolwiek przejawy wulgarności lub golizny, radzę ich nie oglądać. Zapraszam do wnikliwego czytania.

Kilka lat temu na antenie stacji muzycznej VIVA, Krzysztof Skiba wypowiadał się na temat Lady Gagi oraz jej sławetnej mięsnej sukienki. Parafrazując jego słowa, wspomniał, że dopiero ktoś po niej może rzeczywiście zaszokować światową opinię publiczną. Jasnym było, że jest to raczej sarkastyczny komentarz ze strony Pana Skiby, jednak po tych kilku latach słowo stało się ciałem i nazywa się Brooke Candy. Oto krótki opis twórczości byłej tancerki egzotycznej, która zapragnęła stać się najprawdziwszą gwiazdą muzyki.  

Wszystko zaczęło się od teledysku pewnej niszowej artystki o pseudonimie Grimes do piosenki pod tytułem „Genesis”, w którym Candy miała przyjemność wystąpić u boku wspomnianej wokalistki. Co mogło w niej najbardziej intrygować to nie tylko intensywnie różowe warkoczyki, bardzo wyrazisty makijaż, czy buty na naprawdę grubej słoninie (ci co wiedzą o co chodzi, gratuluję wiedzy dotyczącej mody PRL’u) ale również jej skąpy metaliczny strój, który jak twierdzi sama Brooke, jest inspirowany kulturą superbohaterów.

pinterest.com

Po udanym występie w teledysku Grimes, przyszedł czas na swoją autorski utwór pod tytułem „Das Me”. Sama piosenka oraz teledysk charakteryzowała się iście groteskową obscenicznością oraz wulgarnością. W kółko powtarzanie słowa „dziwka”, alkohol, dziwne białe tabletki na języku wokalistki i jednej z tancerek, szampan pity prosto z butelki, falujące pośladki w koronkowej bieliźnie i ogólny brak gustu oraz jakichkolwiek zahamowań, to są cechy charakterystyczne tego klipu. (możecie go zobaczyć klikając na tytuł piosenki, tak całą resztę teledysków związanych z dzisiejszą bohaterką) Miesiąc później Brooke Candy wystąpiła gościnnie, nie tylko jako bohaterka muzycznego klipu w piosence Charli XCX pod tytułem „Cloud Aura” lub „Cloud”. Z czasem liczba utworów Brooke Candy zaczęła się powiększać, a ich przykładowe tytuły to „I Wanna Fuck Right Now”, „Pussy Makes The Rules”, czy „Everybody Does” do którego teledysk powstawał przy współpracy z magazynem DAZED.

Jednak zdecydowanie większy szok może wywołać teledysk do pierwszego w pełni oficjalnego singla powstałego pod marką wytwórni RCA Records pod tytułem „Opulence”. Teledysk powstał dzięki znanemu nowojorskiemu fotografowi, Steven’owi Klein’owi, który współpracował dotychczas między innymi z Madonną, czy Lady Gagą właśnie. Piosenka była też zapowiedzią epki Candy pod tym samym tytułem. Album został wydany 6 maja 2014 roku i zawierał kolejne cztery utwory, „Pop Rock”, „Bed Squeak”, „Free Yourself (Alcohol)", do którego powstał mini teledysk we współpracy z magazynem ‘W’ oraz „Godzillionaire”

i-d.vice.com/pl/
Obecnie Candy pracuje wraz Sią (tak, z tą Sią) nad swoim pierwszym albumem, który zwiastuje już ponad cztery utwory, które również doczekały się swoich zobrazowań, a są to kolejno „Happy Days”, „Changes” (przy współpracy z MAC Cosmetics), „Nasty” oraz „Paper Or Plastic”.

Jak widać, Brooke Candy to chyba jedyna tak wulgarna i obsceniczna piosenkarka/raperka XXI wieku i z całą pewnością jeszcze nie jednym wcieleniem nas zaskoczy, od tego iście anielskiego, po ten prosto z burdelu rodem. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz