Zima to niewątpliwie pora roku, kiedy
to oglądamy dużo więcej filmów. Długie, zimne wieczory nie sprzyjają
intensywnym spacerom, dlatego też częściej sięgamy po ulubione tytuły.
Chciałabym przedstawić Wam 5 ponadczasowych tytułów, do których warto wrócić przy
kubku dobrej, gorącej herbaty.
„Szybcy i Wściekli”
Nie będę wyszczególniać, którą z części lubię najbardziej. Każda
ma w sobie coś ujmującego. Co mnie, kobietę, ciągnie do szybkiej jazdy,
adrenaliny i szaleńczej fantazji? To nie tylko wściekłe wyścigi – to również
dobra muzyka, świetne efekty specjalne i wspaniała gra aktorska. Nie mogę
doczekać się kolejnej części!
„Dirty Dancing 2”
Diego Luna. To do niego wzdychałam będąc nastolatką. Film ten był
dla mnie jako dla młodej tancerki dużym „kopem” w kierunku rozwoju w tej
dyscyplinie i popchnął mnie w kierunku salsy. Prócz tańca możecie podziwiać
wspaniałe widoki Hawany i wsłuchać się w kubańską ludową muzykę. Poezja dla
uszu!
„Piraci z Karaibów”
Tu zdecydowanie plus dla Hansa Zimmera i Klausa Badelta za muzykę
– kto bowiem nie zna motywu „Pirates of the Caribbean”? Do tego dochodzi
wyśmienita obsada aktorska – Johnny Depp, Orlando Bloom i Keira Knightley – i
mamy gotowy hit dla każdego. Film gdzie groza łączy się z humorem –
fantastyczny na niedzielne popołudnie z rodziną.
„American Pie”
Tu również nie będę wyszczególniać konkretnej części – każda z
nich bawi, choć ten humor może niektórych zażenować. Cóż, typowa, amerykańska
komedia. Głupia czy nie potrafi rozśmieszyć!
„Chłopaki nie płaczą”
Polska kinematografia w XXI wiek wkroczyła z kilkoma dobrymi
komediami, do których zawsze warto powracać. Jedną z ich jest film pt.
„Chłopaki nie płaczą”. Legendarnych tekstów tutaj nie brakuje, każda scena
śmieszy do łez, a gra aktorska to majstersztyk. Po prostu „bunkrów nie ma, ale
i tak jest zaje….”







