Świąteczny czas kojarzy
się nam z karpiem, choinką i kolędami. Do tych tradycji należy dołączyć również
film „Kevin sam w domu”. Kto wyobraża sobie Święta bez Kevina?
![]() |
| moviefone.com |
Zekranizowany w 1990 roku
film opowiada o Rodzinie McCallisterów, która zamierza spędzić Święta Bożego
Narodzenia we Francji. W dzień wyjazdu przez duże zamieszanie niemal spóźniają się
na samolot. Zapominają ze sobą zabrać jednego z synów - Kevina (Macaulay Culkin). Ośmioletni chłopiec
zostaje sam w domu, od tej pory musi sam sobie radzić ze wszystkim, w czym do tej
pory wyręczali go rodzice, począwszy od codziennych obowiązków domowych do
walki z dwoma włamywaczami (Joe Pesci, Daniel Stern), którzy tylko czyhają, by
okraść dom McCallisterów. W polskiej Świątecznej ramówce „Kevin sam w domu”
pojawił się w latach 90’, bawiąc od tego momentu miliony polskich rodzin. Chyba
nie ma osoby, która nie wie kim jest Kevin i nie zna jego przygód. Nie
wyobrażamy sobie bez niego Świąt, mimo, że wszystkie dialogi moglibyśmy
powiedzieć z pamięci. Na Facebooku powstał fanpage filmu, nota bene liczący już
ponad 33 tysiące lajków, na którym możemy m.in. zapoznać się z tegoroczną
ramówką. Według niej Kevina możemy ujrzeć w Wigilię i I dzień Świąt, a II część
czyli „Kevin w Nowym Jorku” w II dzień Świąt oraz w Sylwestra. Fanpage znajdziecie TUTAJ.
Warto wspomnieć, że w filmie
„Kevin w Nowym Jorku” epizod zagrał obecny prezydent Stanów Zjednoczonych –
Donald Trump. Z ciekawostek - jeżeli chcielibyście zareklamować się w przerwie
filmu to za 30-sekundowy spot zapłacilibyście prawie 100.000 złotych! Jest to
najdroższa pozycja Polsatu w wigilijny wieczór. Nic dziwnego – w 2015 roku
mimo, że film kończył 15 lat, oglądało go ponad 4 miliony widzów. Kevin łączy
pokolenia i zdecydowanie wpisuje się w tradycje Świąt. A czy Wy usiądziecie po
kolacji wigilijnej przed telewizorem i włączycie ten film?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz