Pośród
wielu YouTuberów, znanych bardziej lub mniej, na szczególne wyróżnienie
zasługuje Michał Pater. Śmiało mogę o nim powiedzieć, że jest jednym z
najbardziej niekonwencjonalnych autorów filmów umieszczanych na polskim
YouTube'ie. Kim jest? Co robi? Czym się wyróżnia? Odpowiedzi na te pytania,
znajdziecie właśnie w tym tekście.
Michał
Pater jest magistrem historii Uniwersytetu Wrocławskiego, ale przede wszystkim
jest podróżnikiem. Autostopem samotnie przemierza świat, licząc tylko na siebie
oraz dobroć ludzi napotkanych na swej drodze. Sam mówi o sobie, że zwiedza
świat stylem „w pizdu na krzywy ryj”. Do przemierzania naszego globu wystarczy
mu kilka podstawowych rzeczy: kamera na kiju narciarskim, 2 konserwy, 200 zł i
pragnienie poszukiwania nowych wrażeń. Wszystkie przygody, które napotyka na
swej drodze zapisuje w formie filmików, które następnie publikuje na swoim
kanale na YouTube'ie: "Autostopem na koniec świata"
Jedną
z jego pierwszych wypraw była podróż do portowego miasta Magadan na Kołymie znajdującej się na Dalekim Wschodzie Rosji. Trwająca niemal trzy miesiące i
licząca 27 000 km podróż, miała swój początek we Wrocławiu (tam również miała
swój koniec). Jednak tym co go wyróżnia nie jest styl podróżowania, ale to co i
jak ukazuje podczas swej wyprawy. Prezentuje świat tak dobrze nam znany z
zupełniej innej perspektywy, perspektywy wyjątkowo rzeczywistej. Bo jak się
okazuje nasze wyobrażenia o świecie i kulturze rosyjskiej (jak w przypadku
wędrówki przez Rosję) często bardzo odbiegają od tego jak jest naprawdę. Rosjanie
to bez wątpienia mili i uprzejmi ludzie, którzy na słowa „jestem z Polski”
podają butelkę piwa, choć częściej jest to szklanka wódki. Chętnie pomagają
swojemu koledze z kraju nad Wisłą, zaprzyjaźniają się z nim niemal od razu i
częstują tym czym tylko mogą, posiłkiem, wódką czy chociażby dobrym słowem.
Kolejną
przygodą jakiej się podjął jest podróż przez tak zwane Demoludy, czyli państwa
bloku wschodniego. Tym razem nasz bohater do pokonania miał 12 państw, 21 000
km, a to wszystko w ciągu zaledwie 67 dni. Mniej kilometrów i dni nie oznacza
mniejszej ilości pięknych widoków, sympatycznych ludzi i niesamowitych wrażeń.
Drugą serię tak jak i pierwszą ogląda się z uśmiechem na twarzy.
"Autostopem na
koniec świata" to nieprzeciętna seria przygód Michała
Patera. Mężczyzna pokazuje jak dużo piękna skrywa w sobie nasz świat,
przełamuje stereotypy dotyczące ludzi, miejsc oraz obyczajów. Jednak przede
wszystkim uświadamia nam, że żeby podróżować, potrzeba naprawdę niewiele, bo
wystarczy po prostu chcieć i aby to zrozumieć, trzeba to zobaczyć. Zachęcam
więc do zajrzenia na kanał Michała pod tytułem "Autostopem na Koniec Świata".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz